Ukryte składniki

Ukryte składniki

wtorek, 4 lipca 2017

Oral-B Genius 9000

Jeśli interesujecie się testowaniem produktów, to zapewne wiecie, jakie kampanie są nazywane KAMPANIAMI ŻYCIA. Tak tak, są to kampanie, w których testujemy produkty, które w realnym życiu są dla nas nieosiągalne finansowo lub o prostu otrzymujemy coś o czym od dawna marzyliśmy.
Po około 2 latach testowania, przytrafiła się i mnie taka kampania. Od EverydayMe trzymałam do testowania szczoteczkę elektryczną Oral-B Genius 9000.

(Zestaw Ambasadora - Oral-B Genius 9000)


Powiem Wam, że na początku onieśmieliła mnie tak bardzo, że bałam się ją dotknąć. Jest taka piękna, elegancka, nowoczesna i droga, że chętnie trzymało by się ją w tym przepięknym opakowaniu ;) Ale oczywiście z tych samych powodów szkoda by było jej nie użyć ;) 
Najpierw trzeba ją naładować, więc moja ciekawość została wystawiona na próbę przedłużoną o czas oczekiwania na pełna baterię ;) 

(Proces ładowania)
Rewelacyjne rozwiązanie, nieprawdaż? Wszystko pod ręką w uroczym, eleganckim opakowaniu. Można je trzymać osobno, tylko po co? Tak idealnie pasuje w tym miejscu ;) A wiecie jak pięknie świeci szczoteczka gdy się ją włącza? Naprawdę można się w niej zakochać :P

Spytacie pewnie czy naprawdę jest taka wyjątkowa? Trudno mi się odnieść do innych szczoteczek elektrycznych. Dotychczas używałam zwykłej manualnej bo wydawało mi się, że te elektryczne są dla leniuchów, którym się po prostu nie chce ruszać ręką :P No bo co za różnica??? Oczywiście jak większość społeczeństwa moje mycie zębów nie trwało zalecanych 2 minut i choć starałam się myć zęby dokładnie, to osadziła mi się dość spora płytka nazębna i kamień. Zamierzałam się ich pozbyć w gabinecie dentystycznym do którego nigdy mi nie po drodze... ale tu z pomocą przyszła szczoteczka Oral-B Genius 9000.
  • Podczas szczotkowania, okrągła końcówka dokładnie czyści każdy ząb, docierając do często pomijanych obszarów i zapewniając wysoką jakość szczotkowania każdego dnia. Zapewnia to technologia oscylacyjno-rotacyjno-pulsacyjna  oraz specjalne końcówki, o których napiszę troszkę później. 
  • Szczoteczka monitoruje także każdy ruch, informując o tym, kiedy należy zakończyć szczotkowanie (profesjonalny timer)
  • Aktywnie monitoruje szczotkowane obszary jamy ustnej, informując miejscach, które nie zostały wyczyszczone, dzięki czemu żaden obszar nie zostanie pominięty (technologia wykrywania położenia)
  • Chroni dziąsła, automatycznie zmniejszając prędkość i siłę nacisku w przypadku zbyt mocnego szczotkowania (technologia potrójnej kontroli siły nacisku)
  • Posiada 6 trybów szczotkowania, w tym tryb pielęgnacji dziąseł oraz tryb wybielania
  • Funkcjonalne etui podróżne z dodatkowym wejściem USB umożliwia ładowanie smartfona i szczoteczki przy użyciu tylko jednej wtyczki
(Etui podróżne)

Pierwsze wrażenie było dziwne, bo szczoteczka chodzi dość głośno a styczność z górnymi jedynkami nie należała do najprzyjemniejszych. Poczułam nutkę... ba! nawet wielką nutę zawodu! Ale nie zniechęciłam się - pomyślałam, że to pewnie kwestia przyzwyczajenia. Pozostałe zęby przyjęły nową szczoteczkę bezproblemowo. Przy zbyt mocnym dociskaniu szczoteczki do zębów, natychmiast zapalał się kolor czerwony na pierścieniu szczoteczki. Rzeczywiście mimo swej mocy szczotkowanie jest delikatne i przyjemne. Pierwszy raz myłam zęby tak długo i nawet nie zdawałam sobie z tego sprawy. Była to czysta przyjemność i nawet timer mi nie przeszkadzał, bo nie miałam go ochoty wtedy słuchać ;) Zresztą do dziś myję zęby dłużej niż 2 minuty :P

Teraz troszkę o końcówkach, których do zestawu załączonych jest aż 4.
  • końcówka Oral-B CrossAction (z różowym kółeczkiem)

To najbardziej zaawansowana końcówka do szczoteczek elektrycznych Oral-B. Włókna szczoteczki są ustawione pod kątem, aby zapewnić dokładne czyszczenie. Doskonale usuwa płytkę nazębną.
  •  końcówka Oral-B Floss Action (z turkusowym kółkiem)

Jest wyposażona we włókna Micropulse, które sięgają głęboko do przestrzeni międzyzębowych, pomagając w usuwaniu płytki nazębnej. 
  • końcówka Oral-B 3D White (z niebieskim kółkiem)

Posiada specjalnie zaprojektowaną nasadkę polerującą, która efektywnie usuwa przebarwienia, wybielając zęby w naturalny sposób.
  • końcówka Oral-B Sensitive (z niebieskim kółkiem)

Ma bardzo miękkie włókna, delikatne dla zębów i dziąseł.

Szczoteczka łączy się za pomocą Bluetooth ze smartfonem. Niestety nie z każdym. Z moją Xperią Z3+ niestety nie chciała współpracować :( Nie mogę Wam niestety opisać tej współpracy. W zestawie jednak znajdziecie także uchwyt na smartfona, który należy przyczepić do lustra. Z aplikacją (którą przeglądałam) można spersonalizować szczoteczkę w zależności od swoich potrzeba a także ustawić sobie plany i cele do osiągnięcia. Rewelacja, ale na sprawdzenie współpracy szczoteczki ze smartfonem będę musiała poczekać...
(Uchwyt na smartfona)
Podsumowując. Szczoteczka nie bez przyczyny nazywa się genius. Jest naprawdę genialna jeśli chodzi o komfort użytkowania a przede wszystkim skuteczność. Moja płytka nazębna została niemal całkowicie zlikwidowana. Zęby są czyste, gładkie a dziąsła nie są podrażnione. Cena szczoteczki zaczynająca się od 500,00 zł jest dla mnie powalająca. Nigdy bym nie kupiła szczoteczki za taką cenę - tym bardziej cieszę się, że mogłam ją wypróbować za darmo... i mam ją dla siebie na stałe. Jednak jeśli kogoś stać, to bardzo polecam.

Moja ocena


wtorek, 27 czerwca 2017

Produkty Marki Gosia



"Dostałam do testów produkty Marki Gosia
Teraz pozazdrości mi każda gosposia.
Odkryłam produkty godne polecenia,
dzięki którym praca w przyjemność się zmienia.
Ścierka do łazienki, to prawdziwy cud
jedną stroną poleruje, drugą ściera brud.
Woreczki do pieczenia z magicznym zaciskiem
chronią mój piekarnik przed tłuszczu wytryskiem.
Folia z ucinarką niczym gilotyna
niezbędny kawałek folii mi odcina.
Takie testowanie to przyjemność czysta
polecę znajomym, niech każdy skorzysta :)"

(Zestaw Ambasadora - Marka Gosia)

Taką kreatywną opinię wystawiłam po przetestowaniu trzech produktów marki Gosia. Teraz opowiem Wam o każdym z nich troszkę więcej.

Zacznę od mojego ulubionego produktu, czyli od ścierki do łazienki.

Jest naprawdę genialna w swojej prostocie i świetnie nadaje się do sprzątania wszystkich powierzchni w łazience (zresztą nie tylko tam). Jest w 100% wykonana z mikrofibry i posiada dwie użytkowe strony:

  • szorującą - idealnie usuwa osad z mydła a dzięki specjalnej nylonowej powłoce usuwa nawet najtrwalsze zabrudzenia
  • polerującą - doskonałą do armatury łazienkowej (nie pozostawia smug, zbiera resztki wilgoci - jest bardzo chłonna)

Często do sprzątania wystarcza mi sama woda. Dodatkowym atutem ściereczki jest to, że można ją uprać i jest ponownie gotowa do użytku. Nie zmienia kształtu i właściwości.

Drugim w kolejności produktem pod kątem zadowolenia z użytkowania są woreczki do pieczenia.

Bardzo wygodne. Nie wymagają nakłuwania dzięki specjalnemu opatentowanemu klipsowi do zamykania torebek. Wystarczy wrzucić przyprawione mięso/rybę czy inne potrawy, zamknąć torebkę i wrzucić całość do piekarnika. 


Woreczki są spore, dlatego należy je kłaść dość nisko by podczas pieczenia nie dotykały grzałki. Zurzyłam wszystkie i żaden nie zawiódł, a potrawy były soczyste i pozbawione tłuszczu.

Ostatnim produktem jaki dostałam do testowania była folia z ucinarką.


Dużym jej plusem jest to, że nie wypada z pudełka, które jest na tyle porządne, że nie rozpada się po kilku użyciach. Początek folii zwinięty, więc łatwy do znalezienia. Sama folia jest dość cienka, ale wytrzymała. Ucinarka radzi sobie świetnie. Tnie leciutko i równiutko jak brzytwa... ale w przypadku mojego opakowania, tylko w jednym kierunku. Jak próbowałam uciąć folię z drugiej strony, to niestety ucinarka ściągała folię i rwała ją. Przy mocniejszym pociągnięciu, ucinarka niestety wypada (co doprowadza mojego męża do szewskiej pasji). Ja po prosty obchodzę się z nią delikatnie i nie narzekam. Natomiast zdecydowanie pozostaję przy swojej ukochanej i jak dotąd najlepszej folii jaką kiedykolwiek używałam, o której pisałam TU.

Podsumowując, Marka Gosia ma bardzo dobre pomysły i patenty na pomoc we wszelkich pracach domowych, Niektóre są niemal idealne, niektóre jeszcze wymagają drobnych udoskonaleń. Generalnie jednak jestem bardzo zadowolona z testowania i z produktów, których miałam okazję spróbować. A czy Wy mieliście do czynienia z produktami marki Gosia? Jakie są Wasze doświadczenia?

Moja ocena (średnia ze wszystkich 3 produktów)



piątek, 9 czerwca 2017

Lech Ice Bloody Orange

Dzięki platformie Test Me Too miałam okazję spróbować nowego piwa Lecha jakim jest Ice Bloody Orange.

Uwielbiam gazowane napoje pomarańczowe i piwa smakowe, więc uznałam, że to piwo idealne dla mnie.
Czy tak jest? Kliknijcie w link poniżej i przeczytajcie moją opinię o tym piwie.

TestMeToo - dołącz do nas

piątek, 2 czerwca 2017

Niebawem na blogu...

- Relacja z testowania piwa Lech Ice Bloody Orange
(Źródło: http://www.kp.pl/dla-mediow/lech-ice-bloody-orange-nowy-letni-smak-od-leszka)


- Relacja z testowania 3 produktów marki Gosia

(Źródło: http://www.gosia.pl/public/images/gosia/gosia-sprytne-patenty.png)

środa, 29 marca 2017

Jogurty owocowe Bakoma Bio



Dziś ocenie poddamy kolejne jogurty, które niedawno pojawiły się na polskim rynku. Mianowicie są to jogurty owocowe Bakoma Bio.

Pierwszy raz spróbowałam ich na degustacji w Auchan. Ale, że były to dość szybkie zakupy, to niestety nie miałam czasu przyjrzeć się im bliżej. Tym bardziej ucieszyłam się, że mogłam je wypróbować dzięki Rekomenduj.to

(Zestaw Ambasadorki - Bakoma Bio)

Jogurty Bakoma Bio dostępne są w następujących wariantach smakowych:
  • wiśniowe
  • morelowe
  • truskawkowe
  • jagodowe
  • owoce leśne

Według zapewnień producenta, Jogurty Bakoma BIO są produkowane ze składników pochodzących z gospodarstw ekologicznych - a więc takich, w których nie stosuje się sztucznych nawozów, pestycydów i modyfikacji genetycznych. Posiadają zatem certyfikat jakości BIO. Skład jest możliwie najprostszy: jogurt, owoce, cukier trzcinowy. To wszystko!

Brzmi rewelacyjnie, prawda? Przyjrzyjmy im się jednak bliżej.

Bakoma Bio - wiśnia
 

Skład: mleko pasteryzowane Bio, wiśnie 15% Bio, cukier trzcinowy Bio, śmietanka pasteryzowana Bio, żywe kultury bakterii jogurtowych oraz Lactobacillus acidophilus i Bifidobacterium lactis

Zdecydowanie mój ulubiony. Kremowa konsystencja, zaskakująco duże kawałki owoców i bardzo intensywny wiśniowy smak. I gdyby nie ten cukier w takiej ilości, to naprawdę byłby to dla mnie jogurt idealny.

Bakoma Bio - morela

Skład: mleko pasteryzowane Bio, morele 15% Bio, cukier trzcinowy Bio, śmietanka pasteryzowana Bio, żywe kultury bakterii jogurtowych oraz Lactobacillus acidophilus i Bifidobacterium lactis

Podobnie jak wyżej. Zaskakująco pyszny z dużymi kawałkami owoców. Niechętnie go spróbowałam, ale zachwycił mnie smakiem i zaraz - jak nie na równi - z wiśnią, stał się moim faworytem wśród jogurtów Bakoma Bio. 

Bakoma Bio - truskawka
 

Skład: mleko pasteryzowane Bio, truskawki 15% Bio, cukier trzcinowy Bio, śmietanka pasteryzowana Bio, żywe kultury bakterii jogurtowych oraz Lactobacillus acidophilus i Bifidobacterium lactis

Tu muszę przyznać trochę się rozczarowałam. Mało truskawkowy smak. Znikome kawałki owoców. Być może to kwestia pory roku i dostępności świeżych, słodkich i pełnych smaku owoców...? Nie wiem, ale mało mi smakował.

Bakoma Bio - jagoda

Skład: mleko pasteryzowane Bio, jagody 15% Bio, cukier trzcinowy Bio, śmietanka pasteryzowana Bio, żywe kultury bakterii jogurtowych oraz Lactobacillus acidophilus i Bifidobacterium lactis

Dla zwolenników jagód jest to ciekawa propozycja. Ja osobiście nie przepadam, więc trudno mi ocenić sam smak. Owoce są wyczuwalne zarówno w smaku jak i w konsystencji. Jeśli ktoś lubi jagody, powinien być zadowolony ;)

Bakoma Bio - owoce leśne
 
Skład: mleko pasteryzowane Bio, cukier trzcinowy Bio, przecier jeżynowy 7,5% Bio, malina 5% Bio, śmietanka pasteryzowana Bio, jagoda 2,5% Bio, żywe kultury bakterii jogurtowych oraz Lactobacillus acidophilus i Bifidobacterium lactis

Smaczny, nie zawiera co prawda dużych kawałków owoców, ale jest smaczny. Nie bardzo wiem co więcej można o nim napisać.

Podsumowując. Są to bardzo smaczne jogurty. Kubeczki mają gramaturę 140g i zachęcają nas do dbania o środowisko informując, że otaczający je kartonik jest zdejmowany, więc można odpowiednio posegregować śmieci. Zdecydowanie dużym plusem jest fakt, iż nie znajdziemy w jogurtach Bio ani syropu glukozowo-fruktozowego, ani aromatów, ani barwników. Jednak wysoka zawartość cukru (co prawda trzcinowego, ale to zawsze cukier) mocno rozczarowuje. Niemniej jednak jest to dosyć ciekawa propozycja Bakomy jeśli spojrzymy na nią przez pryzmat dostępnych na rynku jogurtów owocowych.

Moja ocena

wtorek, 17 stycznia 2017

Szampon do włosów Pirolam

Dziś krótka recenzja z testowania szamponu leczniczego do włosów Pirolam. Miałam okazję przetestować go dzięki platformie TestMeToo


Szampon ten jest dostępny jedynie w aptekach. Wielką zaletą ego produktu jest jego bardzo wygodne w użyciu i higieniczne opakowanie, które zapewnia buteleczka z pompką. 
Delikatny zapach nie przeszkadza - właściwie jest ledwo wyczuwalny, więc jeśli ktoś lubi rozkoszować się zapachem szamponu, to bardzo się zawiedzie. No ale to produkt leczniczy więc się wybacza ;) Konsystencja też jak dla mnie w sam raz. 

Zanim zaczęłam używać tego szamponu miałam problem ze swędzeniem głowy i minimalnym łupieżem. Szampon stosowałam 3 tygodnie, zgodnie z zaleceniami producenta, co drugi dzień, myjąc głowę 2 razy po 3-5 minut. Po 2 tygodniach jednak straciłam cierpliwość do mycia głowy 10 minut, więc myłam głowę tylko raz po 3-5 minut. Jest to dla nie mega dyskomfort jeśli chodzi o ten szampon. 

Wyniki testu przedstawiają się następująco. Łupież zniknął, swędzenie głowy także się znacznie zmniejszyło. Być może by także by ustąpiło gdybym kontynuowała "leczenie", ale i tak jestem zadowolona. Stan włosów znacznie się poprawił, stały się nawilżone i błyszczące. Wyglądają zdrowo i prawie nie wypadają. Dodatkową zaletą szamponu jest brak SLS w składzie. 

TUTAJ można znaleźć więcej informacji o produkcie, moją opinię o nim, oraz zapoznać się z ogólną oceną produktu wystawioną przez wszystkich uczestników badania.

Moja ocena