Ukryte składniki

Ukryte składniki

wtorek, 18 października 2016

Jogurty naturalne z dodatkami Zott Primo (Natur)

Dziś pod lupę bierzemy jogurty Zott Primo. Można je jeszcze znaleźć pod nazwą Zott Natur, ale to tylko kwestia czasu. Niebawem wszystkie produkty z logo Zott Natur zmienia się w Zott Primo.

(Niewielka część paczki Ambasadorskiej)

Po bardzo udanej kampanii śmietany Zott Natur, o której możecie przeczytać TU, byłam niesamowicie podekscytowana nowością tejże linii produktów, jaka są jogurty naturalne z dodatkami, a że uwielbiam Fantasię Danona, więc tym bardziej ta propozycja przypadła mi do gustu.

Jogurty dostępne są w dwóch wersjach smakowych - z dodatkiem owoców oraz z dodatkiem musli.

W tym wpisie zajmę się tylko jogurtami z dodatkiem owoców. Dlaczego? Ano dlatego, że kampania ma jedną wadę. Obecnie jogurty są bardzo ciężko dostępne w sklepach. Między innymi dlatego na zdjęciu jest mała cząstka tego co powinno się na nim znaleźć. Trzeba kupować na raty. Mi udało się w ciągu tygodnia dostać tylko wersje owocowe - o musli póki co mogę tylko pomarzyć, ale nie tracę nadziei. Dlatego też nic nie mogę jeszcze o nich napisać, w przeciwieństwie do owocowych.

Otóż są one dostępne w następujących smakach:
  • rajska brzoskwinia
  • słoneczna truskawka
  • słodka jagoda
  • soczysta wiśnia

Skład jogurtu naturalnego dla wszystkich wersji smakowych (74,8%): mleko, białka mleka, żywe kultury bakterii 

Jest bardzo dobry, lekko kwaśnawy w smaku, ma kremową konsystencję. Smakosz jogurtów naturalnych na pewno nie będzie zawiedziony. 

A teraz przyjrzyjmy się bliżej każdemu ze smaków z osobna.

Rajska Brzoskwinia

(Jogurt naturalny z dodatkiem owoców - Rajska Brzoskwinia)

Skład polewy owocowej (25,2%): brzoskwinie 40%, cukier, sok brzoskwiniowy z koncentratu 35%, skrobia modyfikowana, sok z marakui z koncentratu 1%, sok z cytryny z koncentratu, substancja zagęszczająca: mączka chleba świętojańskiego, koncentrat z dyni, koncentrat z marchwi

Ten wariant mi bardzo smakował, choć nie był tak wyrazisty w smaku jak bym chciała.

Słoneczna Truskawka

(Jogurt naturalny z dodatkiem owoców - Słoneczna Truskawka)

Skład polewy owocowej (25,2%): truskawki 64%, cukier, sok truskawkowy z koncentratu 10%, sok z cytryny z koncentratu, skrobia modyfikowana, barwnik: karminy,  substancja zagęszczająca: mączka chleba świętojańskiego

Ten wariant zdecydowanie najbardziej smakował mojej córeczce. Mi również bardzo przypadł do gustu. Jednak barwnik to duży minus... choć zdania co do jego szkodliwości są mocno podzielone. To barwnik naturalny, ale zanieczyszczony może prowadzić nawet do wstrząsu anafilaktycznego.

Słodka Jagoda

(Jogurt naturalny z dodatkiem owoców - Słodka Jagoda)
Skład polewy owocowej (25,2%): jagody 35%, woda, cukier, mus jagodowy z koncentratu 14%, skrobia modyfikowana, sok z cytryny z koncentratu, substancja zagęszczająca: mączka chleba świętojańskiego, barwnik: karminy

Ta wersja smakowała mi najmniej. Nie podobała mi się konsystencja dodatku jagodowego. No i ten wspomniany wyżej barwnik z suszonych czerwonych robaczków z Meksyku... :(

Soczysta Wiśnia

(Jogurt naturalny z dodatkiem owoców - Soczysta Wiśnia)

Skład polewy owocowej (25,2%): wiśnie 68%, cukier, sok wiśniowy z koncentratu 8%, skrobia modyfikowana, sok z cytryny z koncentratu, substancja zagęszczająca: mączka chleba świętojańskiego

Moja faworytka! Wyrazisty, idealnie słodki smak. Zakochałam się od pierwszej łyżeczki.


Podsumowując... zawartość cukru w dodatkach owocowych jednak rozczarowuje. Można by było obejść się bez. Niewielka ilość barwnika w niektórych smakach też gasi nieco entuzjazm. Jednakże i tak skład - w porównaniu z konkurencyjnymi jogurtami - jest bardzo dobry. Drugi minus, to dość małą pojemność jogurtu. W tej cenie konkurencja wygrywa, ale za jakość się płaci, więc można sobie robić niewielkie zapasy kupując w promocji. No i trzeci minusik - taki mój prywatny - że już sobie nie zjem tego deseru nie mieszając go (jak to miałam często w zwyczaju delektując się Fantasią). Nie jestem fanką jogurtów naturalnych, więc w tym przypadku, jedyna opcja dla mnie, to jogurt owocowy = naturalny z dodatkiem owoców tylko po uprzednim połączeniu.

Mam nadzieję, że niebawem podzielę się z Wami wariantem z musli. Póki co, spróbujcie sami nowych owocowych smaków i podzielcie się ze mną swoją opinią. Który jest Waszym faworytem?

Moja ocena

czwartek, 6 października 2016

Tesa Powerstrips®

Dziś coś dla osób, które uwielbiają często zmieniać wystrój mieszkania lub po prostu nie lubią dziurawić ścian ;)

Dzięki Streetcom mam przyjemność brania udziału w kampanii produktów montażowych Tesa Powerstrips® 

Paczka Ambasadorki Tesa Powerstrips®

Przyznam się Wam, że mimo iż uwielbiam robić zdjęcia i lubię się nimi otaczać, to dość długo wstrzymywałam się z powieszeniem ich w salonie. Mamy tam tapetę i strasznie bałam się ją dziurawić. Dlaczego? Ano dlatego, że szybko nudzi mi się wystrój mieszkania i często go zmieniam. A wiadomo, że dziura w tapecie pozostanie i nie zawsze da się ją czymkolwiek przysłonić. W dodatku tapera nie ma jednolitej struktury, więc nawet kawałki taśmy dwustronnej nie sprawdzały się w 100%. W sypialni na gładkiej ścianie wypróbowywałam także - dobrze się zapowiadającą - masę klejącą. Nie dość, że po jakimś czasie odpadała od ściany wraz z obrazkiem, to na dodatek zostawiała ohydne tłuste plamy... dlatego nie używałam jej też na tapecie. 

Na szczęście dowiedziałam się o dwustronnych plastrach samoprzylepnych tesa Powerstrips®. Rzeczywiście okazało się, że to idealny sposób na łatwe i szybkie mocowanie przedmiotów bez użycia wiertarki. Specjalna technologia pozwala na ich prostą aplikację i usuwanie. Po odklejeniu nie pozostawiają żadnego śladu. Plastry gwarantują solidne mocowanie przedmiotów do wagi 1 kg lub 2 kg w zależności od rodzaju.

(Źródło: Przewodnik Ambasadora TESA - Streetcom)

Pewnie zastanawiacie się jak mogę po krótkim czasie ocenić produkt (kampania Streetcom zaczęła się w drugiej połowie września)? Otóż zdecydowanie mogę. Użyłam ich pierwszy raz w grudniu 2015 r. Zamówiłam próbki na stronie producenta. Zaryzykowałam powieszenie kilku ramek ze zdjęciami na ścianie w salonie (tak, na tapecie) i mimo delikatnego przewieszania na tej samej taśmie wiszą do dziś i mają się całkiem dobrze :)


A wierzcie mi, że dopiero biorąc udział w kampanii dowiedziałam się jak ich prawidłowo używać, bo te próbne pocięłam na mniejsze i nie zostawiłam oznaczonych miejsc na demontaż ;) Ale spokojnie, sprawdzałam i da się je mimo wszystko "normalnie" odkleić ;) 

Tesa Powerstrips® oferuje głównie białe plastry, ale ma też w ofercie plastry transparentne oraz najróżniejszego rodzaju haczyki. Dysponuje także wieloma innymi produktami które łatwo można znaleźć w specjalnej wyszukiwarce na stronie Tesa.

Podsumowując. Plastry tesa Powerstrips® są naprawdę proste i bardzo przyjemne w użyciu, a co najważniejsze doskonale spełniają swoja rolę i nie niszczą powierzchni przy demontażu. Nie pozostawiają tłustych plam i nie sprawiają, że plaster odchodzi z kawałkiem ściany. Oczywiście ograniczone są możliwości wagowe plastrów. Ja akurat użyłam ich do powieszenia rzeczy lekkich, choć BARDZO brakuje mi plastra, który by dźwignął coś ponad 3 kg. Za wcześnie by wyrazić opinię o haczykach, które tez znajdowały się w paczce ambasadorskiej, gdyż wiszą od niedawna. Jak długo wytrzymają? Tego nie wiem, ale mam nadzieję, że spełnią moje oczekiwania jak dotychczasowe produkty Tesa.

Moja ocena