Ukryte składniki

Ukryte składniki

poniedziałek, 27 czerwca 2016

Wędliny Natura firmy NOVE

Dziś chciałabym zarekomendować Wam linię produktów Natura z zakładów mięsnych NOVE. Natknęłam się na nią przypadkiem podczas zakupów, kiedy szukałam "zwykłych" parówek. 
(Źródło: http://foodandkitchen.pl/wp-content/uploads/2015/09/parowki_2_linia_natura-720x415.jpg)

Zachęcona informacją na opakowaniu, mówiącą, że jest to produkt:
  • bez glutenu
  • bez dodatku barwników
  • bez dodatku fosforanów
  • bez dodatku glutaminianu sodu
  • bez sztucznych przeciwutleniaczy
  • bez sztucznych konserwantów
  • bez „E” w składzie produktu
bez chwili zawahania zgarnęłam paczkę na próbę.  Najpierw oczywiście zachwyciłam się składem.

Skład parówek: mięso wieprzowe 83%, woda, sól, skrobia ziemniaczana, glukoza, cukier, białko wieprzowe, suszone owocowe aceroli, suszone warzywa (seler, marchew), przyprawy, ekstrakty przypraw, kultury bakterii.

Jak możemy dowiedzieć się ze strony producenta, mięso do wyrobu wędlin pochodzi z najlepszych zakładów, posiadających certyfikaty EFSIS, BRC, IFS i QI. Dodatkowo, produkt jest oznaczony znakiem przekreślonego kłosa, co oznacza, że musiał być dokładnie przebadany zarówno pod względem składu jak i technologii produkcji (w przypadku produkcji wyrobów bezglutenowych wymagana jest szczególna ostrożność, aby uniknąć „skażenia” produkowanej żywności glutenem).

A teraz trochę o smaku. Pierwszy kęs mnie mocno zawiódł... serio! Pomyślałam "Hmmm... chyba wolę już te parówki z konserwantami i innymi ulepszaczami smaku", ale z każdym kęsem było tylko lepiej. Teraz są dla mnie numerem 1. Na ciepło smakują najlepiej. 

Nie mam też żadnych obaw przed podaniem ich dziecku. 

Zachęcona swoim odkryciem niebawem skusiłam się kolejnymi produktami z linii Nove Natura. Jak dla mnie w smaku są wyśmienite a składem wyprzedzają znane marki.


(Żródło: http://www.magazyngolfowy.pl/images/artykuly/284_nove/produkty_linia_natura_NOVE.jpg)

Aktualnie produkty z linii bez E są dostępne w sieciach:
  • Auchan
  • TESCO
  • MAKRO

Bardzo Wam polecam te wędliny. Próbowałam chyba wszystkich i każda była przepyszna. 

Moja ocena
(odjęłam punkt za zawartość cukru)

wtorek, 21 czerwca 2016

Somersby

W Streetcom trwa kampania Somersby.

Niestety nie przeszłam nawet wstępnej kwalifikacji i nie dostałam się do testowania... a szkoda, bo byłabym naprawdę ekspertką jeśli chodzi o ocenę tego produktu. Jest to właściwie jedyne piwo jakie piję - mój numer 1!

Zestawy startowe były spore i nie powiem, że nie zazdrościłam tym, którym udało się dostać do kampanii. Ale trudno - może właśnie nie dostałam się dlatego, bo zaznaczyłam w ankiecie rekrutacyjnej, że jest to jedyne piwo jakie piję i jakie pić będę, a miało trafić do nowych odbiorców...? Nie wiem i nigdy się nie dowiem. Ale napisać o tym piwie mogę - nikt mi nie zabroni ;)

Zestaw Ambasadorski (źródło https://www.facebook.com/streetcom/photos/a.426429330936.207239.145945315936/10154090399980937/?type=3&theater)

Jak już wcześniej napisałam, Somersby to właściwie jedyne piwo jakie piję. Zwykłe piwo zwyczajnie mi nie smakuje. Zanim poznałam Somersby, moim ulubieńcem był Redd's jabłkowy.

Dobra, już słyszę, że Somersby, Redd's i tym podobne, to nie piwo. Dobrze - to napój piwny o smaku jabłkowym... ale będę go tu nazywać (dla wygody) piwem - pozwólcie ;)

Somersby ma 4,5% zawartości alkoholu. W jego skład wchodzi 45% piwa i 55% napoju o smaku jabłkowym.

Sprzedawany jest w butelkach 0,4 l oraz puszkach 0,33 i 0,5 l.

Skład: woda, piwo, syrop cukrowy, cukier owocowy sok jabłkowy z koncentratu (1,6%), aromat naturalny, regulatory kwasowości (kwas cytrynowy, kwas jabłkowy, kwas askorbinowy), substancja konserwująca (sorbinian potasu). koncentrat barwiący z jabłka, substancja słodząca (sukraloza)

O Boże... pierwszy raz przeczytałam skład przyznam szczerze... Przeanalizujmy zatem...

kwas cytrynowy (E 330) - jest naturalnym składnikiem każdego żywego organizmu, pełni ważną rolę w metabolizmie. Na skalę rynkową produkowany jest przez fermentację melasy za pomocą pleśni Aspergillus Niger.

kwas jabłkowy (E 296) - jest kwasem naturalnym, obecnym w większości owoców oraz w wielu warzywach. Przemysłowo wytwarzany poprzez syntezę chemiczną. Jest częścią metabolizmu każdej żywej komórki.

kwas askrobinowy (E 300) - to inaczej witamina C. Występuje w większości owoców i warzyw. Przemysłowo uzyskiwany poprzez fermentację glukozy przy pomocy bakterii, a następnie chemiczne utlenienie. Nie jest szkodliwy.

sorbinian potasu - naturalnie występującego w owocach europejskiej jarzębiny (Sorbus aucuparia), od której wywodzi się nazwa kwasu. Przemysłowo uzyskiwany na drodze różnych metod chemicznych.

sukraloza - pochodna sacharozy, w której trzy grupy hydroksylowe zostały podstawione atomami chloru. Jest stosowana jako słodzik nie dostarczający do organizmu kalorii, gdyż nie jest przezeń metabolizowany

Nie jest tak źle w sumie. Co prawda cukier cukrem pogania, ale i tak nie zrezygnuję z tego napoju piwnego.

To co wyróżnia Somersby od innych piw smakowych to fakt, iż nie zawiera tej goryczki, która mi tak w piwie przeszkadza. Smakuje jabłkiem a nie piwem i doskonale gasi pragnienie. Ma wiele zwolenniczek w moim przyjacielskim gronie - tak tak, zwolenniczek - faceci raczej nie patrzą nawet w jego stronę ;) Najlepiej smakuje schłodzony, z kostkami lodu. Ja go uwielbiam od pierwszego łyka.


Moja ocena:
 
(zabrałam za ten cukier trochę)

poniedziałek, 20 czerwca 2016

Dżem Łowicz 100% z owoców

Dziś przedstawiam super produkt, na który trafiłam zupełnym przypadkiem, gdy zachciało mi się na kolację naleśników z dżemem. 

Chciałam znaleźć dżem lepszej jakości i wyobraziłam sobie, że znajduję taki, bez całej listy z tablicy Mendelejewa w składzie. To co znalazłam, przeszło moje najśmielsze oczekiwania! 
Tą miłą niespodzianką okazał się być dżem Łowicza 100% z owoców. 

Sięgnęłam po niego z powątpiewaniem, gdyż już nie raz przekonałam się, że hasła na etykietach mają swoje gwiazdki i gwiazdeczki, ale tym razem było inaczej. Skład tego dżemu absolutnie mnie zachwycił. Podam go na przykładzie mojego ulubionego smaku - brzoskwiniowego, ale gama smakowa jest dość pokaźna i co jakiś czas się poszerza.

Skład: Brzoskwinie (100 g brzoskwiń zużyto na 100 g produktu), zagęszczony sok jabłkowy, zagęszczony sok cytrynowy do korekty smaku kwaśnego, substancja żelująca - pektyna.

Pektyny są to mieszaniny poli- i oligosacharydów (węglowodanów), z których zbudowana jest ściana komórkowa wielu roślin, dla człowieka stanowią frakcje rozpuszczalnego włókna pokarmowego, czyli błonnika.
Teraz kwestia smaku, bo trochę się obawiałam, że brak cukru odbije się na walorach smakowych. I tu ponownie Łowicz pozytywnie mnie zaskoczył. Powiem tak: lepszego dżemu w życiu nie jadłam! 
Jest bardzo smaczny, nie przesadnie słodki...właściwie idealny. Ma też wyczuwalne spore kawałki owoców, co ja osobiście sobie cenię.

Uwaga jedynie na dżem wiśniowy - dwa razy natrafiłam w nim na kawałek pestki! Nie wiem czy to przypadek, ale warto uważać ;)
Jest też wersja dla dzieci. Skład tak samo dobry tylko konsystencja dżemu jest gładka. Ale to kwestia upodobań. Mojej córeczce bardziej smakują te dla dorosłych. Kupiliśmy smak morela-mango (zasugerowałam się kolorem i byłam przekonana, że to brzoskwinia :P) i był zbyt kwaśny.

Jedyny minus jaki mogę znaleźć w tym produkcie to jego cena. Słoiczek 220g to koszt ponad 6 zł, ale można trafić na promocję i kupić za niecałe 5 zł. Ja tak robię ;)

Z całego serce polecam! 
Moja ocena

piątek, 17 czerwca 2016

Śmietana Zott Natur

Dziś podzielę się swoją opinią o śmietanie Zott Natur (12% i 18%). 

Co prawda kampania TRND była kilka miesięcy temu, ale jest to uważam na tyle dobry produkt, że warto o nim wspomnieć na blogu. 

Zestaw Ambasadorki Zott Natur



Skład: śmietanka + żywe kultury bakterii mlekowych - TYLKO!

Co to jest ta śmietanka? - zapytasz. A więc śmietanka powstaje w procesie odwirowania mleka i jest słodka. Śmietana zaś to śmietanka ukwaszona – w sposób naturalny lub przez dodatek czystych kultur bakterii kwasu mlekowego.
Mleko do produkcji śmietany jest dostarczane od naszych Polskich krów.

Zott Śmietana 12% - idealna do sałatek - dostępna w opakowaniach 180g, 330g i 500g
Zott Śmietana 18% - Idealna do zup i sosów - dostępna w opakowaniach: 180g, 330g, 500g i 1kg



A teraz trochę o śmietanie w praktyce. 
Jest śnieżno biała, lekko kwaśnawa w smaku, ma cudownie kremową konsystencję - bardzo delikatną. Jest pyszna. Czuje się produkt wysokiej jakości.

Wcześniej nie zwracałam uwagi na skład śmietany. Kupowałam zawsze Piątnicę. Lubiłam ją i nie patrzyłam na inne. Dzięki kampanii TRND, poznałam nowy, fajny produkt - do tego bardzo zdrowy.

Moja ocena

środa, 15 czerwca 2016

Żywiec Zdrój Soczysty


Kolejny produkt, który biorę pod lupę to niegazowany napój jabłkowy od Żywiec Zdrój. Otrzymałam go do testowania w kampanii TestMeToo

Zestaw Ambasadorki Żywiec Zdrój Soczysty

Opakowanie wskazuje na fajny produkt. Hasło "Połączenie krystalicznie czystej wody z pysznym sokiem z owoców" wiele obiecuje. Ale sam skład już jednak psuje pierwsze dobre wrażenie.



Skład: naturalna woda mineralna 91%, cukier, sok jabłkowy z zagęszczonego soku jabłkowego 4%, ekstrakt jabłkowy, regulator kwasowości: kwas cytrynowy, aromat, aromat naturalny



No i po co? - pytam się - Po co?! Po co ten cukier i aromaty? Czy naprawdę nie można prościej i zdrowiej? Prosta matematyka dotycząca zawartości składników wskazuje, że cukru jest ok 4-5%. Może i nie dużo, ale zawsze. No i ten regulator kwasowości...



Sam smak można określić jako... hmmm... czy ja wiem? Takie nienaturalnie słodkie czerwone jabłko. Sok sam w sobie jest owszem smaczny, nie za słodki, orzeźwiający i fajnie gasi pragnienie. Mała butelka jest bardzo poręczna i wygodna do zabrania na spacer lub w podróż.





Naprawdę Żywiec Zdrój się postarał - ale jak dla mnie jeszcze ciut za mało! Pamiętam jednak wcześniejsze wody smakowe które zawierały 0,01% soku, więc wszystko idzie ku dobremu. 



Kto wie, może za jakiś czas doczekamy się prawdziwej wody z sokiem? Życzę tego sobie i Wam wszystkim!


Moja ocena

 

wtorek, 14 czerwca 2016

Allerco - Emulsja do kąpieli i krem ochronny przeciw odparzeniom

Dziś coś szczególnie dla młodych mam i ich dzieci - choć nie tylko.

Dzięki Streetcom mam przyjemność brania udziału w kampanii nowej linii hipoalergicznych i nawilżających preparatów emolientowych Allerco, stworzonych specjalnie z myślą o delikatnej i wrażliwej skórze małego dziecka od 1 dnia życia.

Paczka Ambasadorki Allerco

Przyznam szczerze, że nie słyszałam nigdy o tej marce, a że w aptekach bywałam (na szczęście) rzadko, to i o allerco® nie miałam okazji się dowiedzieć. Preparaty te dostępne są tylko w aptekach.

To co wyróżnia kosmetyki allerco®, prócz specjalnie dobranych emolientów, to Molekuła REGEN7 w składzie.

Molekuła Regen7 to:
  • substancja pochodzenia witaminowego – jeden z dwóch podstawowych metabolitów witaminy PP (B3)
  • substancja fizjologiczna – wytwarzana w organizmie człowieka
  • substancja naturalna – obecna w wyciągu z algi brunatnej Undaria Pinnatifida – Wakame

Kosmetyki Kosmetyki spełniają wymagania stawiane preparatom hipoalergicznym. Nie zawierają substancji zapachowych i zawierają najwyższej jakości składniki pielęgnacyjno-ochronne.


Emulsja do kąpieli:
  • skutecznie i niezwykle łagodnie oczyszcza skórę ciała
  • nawilża i natłuszcza skórę, chroniąc przed utratą wilgoci
  • likwiduje nadmierne złuszczanie się naskórka
  • zmniejsza skłonność skóry do powstawania podrażnień,
  • działa ochronnie na naturalną warstwę lipidową naskórka
  • zwiększa zdolność do utrzymywania prawidłowej wilgotności skóry
  • zmniejsza szorstkość i suchość skóry
  • zmiękcza naskórek

Składniki aktywne: molekuła Regen7, emolienty (trójglicerydy kwasu kaprylowego i kaprynowego), olej macadamia, witamina E, gliceryna


Krem ochronny przeciw odparzeniom:
  • chroni przed odparzeniami, otarciami i podrażnieniami,
  • działa łagodząco i kojąco,
  • wspomaga i przyspiesza regenerację naskórka
  • wyraźnie natłuszcza i nawilża skórę,
  • zmniejsza suchość i szorstkość skóry,
  • zmniejsza napięcie i zaczerwienienie skóry,
  • działa zmiękczająco
  • przywraca skórze utracony komfort i naturalną równowagę

Składniki aktywne: molekuła Regen7, tlenek cynku, biolin, masło shea, olej jojoba, witamina E, gliceryna

 
Emulsja do kąpieli ma konsystencję inną niż emolienty, które używałam do tej pory. Najbliższe prawdzie byłoby określenie mocno rozrzedzonego kremu. Trzeba mu pomóc w rozpuszczeniu się w wannie, ale nie jest to uciążliwe. Emulsja jest bezzapachowa i nie tak bardzo tłusta w porównaniu z dotychczasową - drogą i znaną dodam.

A jak efekty po?
Moja córka nie ma co prawda AZS (atopowe zapalenia skóry) ale ostatnimi czasy na przedramieniu i łydkach pojawiła się bardzo sucha skóra, tworząca miejscami delikatną skorupkę. Już po pierwszej kąpieli dało się zauważyć zwiększony poziom nawilżenia i większa gładkość skóry. Posmarowałam ją jeszcze kremem ochronnym (mimo, że jest przede wszystkim na odparzenia) i następnego dnia była znaczna poprawa. Dziś nie ma śladu po skorupce i obeszło się bez wcierania oliwek, czego obie nie znosimy ;) Spróbowałam tez emulsji na sobie i też byłam bardzo zadowolona.

Krem ochronny przeciw odparzeniom używam bardziej profilaktycznie i czasem właśnie na suchą skórę jako "nawilżacz". Ma dość gęsta konsystencję, jest bezzapachowy i ma dwie właściwości. W suchą skórę wchłania się bardzo szybko a tam gdzie ma chronić (miejsca intymne) pozostaje dość długo. Nie wiem czy tak ma być bo inne się wchłaniały, ale ważne, że działa i skra nawet nie jest zaczerwieniona.

Ogólnie jestem bardzo zadowolona bo i cenowo produkt jest atrakcyjny.

Moja ocena

Monte Balance firmy Zott

Dziś chciałabym podzielić się z Wami moją opinią o testowanym, dzięki TRND Polska, deserze mlecznym z czekoladą i orzechami - Monte Balance. 

Pakiet Ambasadora w projekcie Monte Balance

Mając w pamięci rewelacyjną pod względem smaku i składu śmietanę Zott Natur, bardzo chętnie sięgnęłam po nową propozycję Zott, by sprawdzić jej jakość.

 W Monte Balance znajdziemy:
  • 30% mniej kalorii*
  • 36% więcej białka*
  • 50% mniej tłuszczu*
  • mniejszą zawartość cukru*
*w porównaniu z klasycznym Monte. 

 Nie znajdziemy w nim natomiast:
  • Barwników
  • Żelatyny
  • Konserwantów
  • Glutenu

Receptura Monte Balance została oparta na najnowszych badaniach na temat zalecanej dziennej dawki spożycia poszczególnych składników przy standardowym poziomie aktywności fizycznej. Jest zgodna z EU Pledge (porozumieniem producentów żywności w Unii Europejskiej), wyznaczającym standardy dla składu i promocji produktów spożywczych skierowanych do dzieci poniżej 12 roku życia.

Brzmi bardzo zachęcająco i sugeruje bardzo fajny produkt nawet dla dzieci. Ale czy tak jest naprawdę?

Skład: Mleko (72%), cukier, białka mleka, śmietanka, skrobia modyfikowana, maltodekstryna, kakao w proszku o obniżonej zawartości tłuszczu (0,8%), zmielone orzechy laskowe (0,5%), czekolada w proszku (0,5%), substancje zagęszczające: mączka chleba świętojańskiego, guma guar, karagen; wapń, aromat
.

Trochę tego jest, więc pokrótce wyjaśnię:

skrobia modyfikowana – zapewnia łączenie składników w całość. Nie oznacza modyfikacji genetycznej, co samo nasuwa się na myśl.

maltodekstryna – stosowana głównie w celu niedopuszczenia do krystalizacji sacharozy w produktach, przedłużając tym samym ich termin przydatności do spożycia. Słabo słodka, jednak wchłania się bardzo szybko (tak jak glukoza). O szkodliwości dla zdrowia brakuje informacji.

mączka chleba świętojańskiego (E 410) – naturalny zagęszczacz, pochodzący z nasion drzewa świętojańskiego. Ma postać słodkiego, białego proszku. Może zastępować kakao (dla osób uczulonych) poprzez swój bliźniaczy smak i zapach.

guma guar (E 412) – naturalna, roślinna substancja, pochodząca z nasion drzewa Cyamopsis tetragonolobus. Zagęstnik i stabilizator. Mało szkodliwy, jednakże alergizujący.

karagen (E 407)
– wielocukier z czerwonych wodorostów, pozyskiwany z tzw. mchu irlandzkiego (chrząstnica kędzierzawa). Zagęstnik i stabilizator. Zdania co do jego szkodliwości są mocno podzielone i większość z nich jednak działa na jego niekorzyść :( 



Liczyłam na produkt bardziej naturalny, choć jeśli porównać go do podobnych tego typu produktów na rynku, skład ma całkiem przyzwoity.

Sam deser smakowo jest bardzo fajny. Dwie warstwy - mleczna i czekoladowo-orzechowa, zmieszane ze sobą lub jedzone osobno mają ciekawy łagodny smak. Nie za słodki, nie za mdły - taki w sam raz. Konsystencja lekko rozrzedzonego budyniu jest bardzo przyjemna i delikatna. Są tacy, co uważają, że klasycznemu Monte nie dorasta do pięt, ale ja osobiście wielką fanką monte nie jestem, więc aż tak krytyczna do wersji Balance nie jestem. 
Muszę jednak przyznać, że opakowanie o pojemności 55g jest tak malutkie, że chyba tylko dzieciaki zaspokoją nim swój mały głód. Ja musiałam zjeść dwa do testów, bo pierwsze skończyło się zanim zdążyłam się skoncentrować na degustacji ;) 
Zott w porównaniu z oryginalnym Monte, poszło w dobrym kierunku, ale jak dla mnie jeszcze ciuteńko za mało.

Nie wnikając w skład, można spokojnie polecić ten deserek i jest to zbalansowany i pożywny sposób na smaczną przekąskę. Wczytując się jednak w skład, mam maleńkie obiekcje. 


Moja ocena

Witajcie!



Uwielbiam słodycze, ale nie słodzę... nie słodzę kawy - bo nie pijam, nie słodzę herbaty... po prostu nie słodzę. Nie słodzę też w życiu... no, dobra, zdarza mi się czasem, ale to już naprawdę w ostateczności :P

Cenię sobie prawdę. Nie ufam opiniom w internecie bo poznałam doskonale ten spamerski mechanizm. Uczestniczyłam w nim starając się jednak zawsze pisać szczerze... ale cóż wart jest jeden komentarz wśród setek innych przesłodzonych opinii? Chyba nic...

Ale jest na rynku sporo fajnych produktów, które warto poznać i zaprosić do swojego domu. I chcę się dzielić z Tobą tym, co dobre.

Dlatego testuję w kampaniach i szukam na własną rękę. Mimo, że robię to od niedawna, to staram się robić to rzetelnie i przede wszystkim szczerze. Myślę, że mu się udaje.

Oczywiście każdy ma własny gust - z tym się nie dyskutuje. Dlatego Twoje zdanie pozostawione w komentarzu będzie dla mnie cenne i ważne - nawet jeśli będzie zupełnie odmienne.

Zapraszam Cię do mojego małego świata. Rozgość się i czerp z niego tyle, ile tylko zechcesz :)